Nowości
Home / Slider / Czerwony szlak Piwniczna – Jaworki
Czerwony szlak Piwniczna – Jaworki

Czerwony szlak Piwniczna – Jaworki

Piwniczną od Jaworek oddziela jedynie grzbiet Pasma Radziejowej z Wielkim Rogaczem. Niby niedaleko, ale żeby dostać się z jednej miejscowości do drugiej samochodem trzeba objechać całe pasmo przez Stary Sącz. Najkrótsza droga wiedzie szlakiem turystycznym, który pokonać można pieszo lub rowerem. Jest on stosunkowo łatwy, a jego pierwsza część wiedzie asfaltową drogą. To dobry odcinek na całodniową wycieczkę. Trzeba jednak pamiętać, że chcąc wrócić z Jaworek do Doliny Popradu trzeba znów odbyć tę wędrówkę przez góry lub przejechać autobusem do Starego Sącza, a następnie do Piwnicznej.

Trasa: Piwniczna- Zdrój – Kosarzyska – Sucha Dolina – Obidza – Przełęcz Gromadzka – Pokrywisko – Flader – Jaworki

Długość: 18 km, czas przejścia: ok. 6 h

Szlak rozpoczyna się w Piwnicznej- Zdroju przy stacji kolejowej. Osoby przyjeżdżające do tej uzdrowiskowej miejscowości pociągiem powinny uważać, na to w którym miejscu wysiąść. Stacja Piwniczna znajduje się bowiem znacznie dalej na południe, poza uzdrowiskiem. Aby wydostać się poza teren zabudowany, trzeba przejść przez miasteczko. Warto wrócić za Poprad do parku zdrojowego, a następnie zatrzymać się na niewielkim, malowniczym rynku.

Pierwsza część szlaku wiedzie asfaltem doliną potoku Czercz. Jeżeli chcemy oszczędzić sobie dreptania prawie 10 kilometrów po drodze możemy wybrac wariant alternatywny trasy. Od początku szlak czerwony biegnie wspólnie z zielonym. Ten drugi, liczący zaledwie 10 kilometrów prowadzi od stacji Piwniczna – Zdrój na Przełęcz Gromadzką. Wiedzie niemal cały czas granicą ze Słowacją i jest znacznie ciekawszy niż czerwona trasa w dolinie. Gwarantuje także ładne widoki na dolinę Popradu oraz na słowacka stronę. Skorzystanie z alternatywnego wariantu przejścia wydłuża trasę o kilometr. Jest też znacznie bardziej męczący ponieważ pierwsza część wędrówki przebiega przez Eliaszówkę, liczącą 1023 m npm górę na granicy polsko – słowackiej. Geograficznie zalicza się ona już do Lubovniańskiej Vrchoviny.

Szlak zielony odbiega na granicę w miejscu, gdzie czerwony szlak skręca w drogę do Kosarzysk. Wspina się on dość stromo płytową drogą do przysiółków Piwowarówka i Zaczerczyk. Z pól i łąk roztaczają się malownicze widoki na okolicę. Zabudowania przysiółków podchodzą tu niemal na samą granicę. Dopiero przed samą Eliaszówką zaczyna się niezbyt gęsty las. Na zejście ze wzniesienia natrafimy znów na zabudowania, a także na urządzenia stacji narciarskiej Sucha Dolina.

czerwony radziejowa

Pozostawiony przez mas czerwony szlak biegnie tymczasem drogą przez Kosarzyska i Suchą Dolinę. Dziś droga jezdna doprowadzona jest aż do Obidzy, gdzie działa kilka gospodarstw agroturystycznych. Szlaki spotykają się tuż przed Przełęczą Gromadzką, gdzie zielony ma swój koniec.

Przed nami najładniejszy odcinek szlaku czerwonego. Trasa z Obidzy do Jaworek jest widokowa i stosunkowo łatwa. Początkowo idziemy leśną drogą przez przełęcz Obidza. Towarzyszy nam niebieski szlak z Wielkiego Rogacza w Małe Pieniny (część długiego szlaku Wielki Rogacz – Tarnów). Po około półtora kilmetra odchodzi on ostro w prawo. My podążamy łukiem w lewo.

Wychodzimy na szeroki, częściowo zarośnięty grzbiet. Im niżej tym więcej jest polan, a dalej także łąk. Roztaczają się z nich szerokie panoramy Małych Pienin, Doliny Białej Wody i Grajcarka. Spoza niższych partii gór wyglądają ostre zęby Tatr, a na horyzoncie po prawej rysują się także Pieniny Właściwe. Końcówka trasy to ostre zejście w dół do wejścia do rezerwatu Biała Woda. Dalej kierujemy się w prawo drogą przez Jaworki. Szlak kończy się w przy moście i przystanku autobusowym. Możemy stąd pojechać do Szczawnicy i Krościenka, skąd kursują autobusy do Starego  i Nowego Sącza.

About Anka Śliwa

Ciągle mnie gdzieś nosi i zbyt długo nie mogę usiedzieć w jednym miejscu. Zazwyczaj w góry, ale ciekawymi miejscami na nizinach też nie gardzę. Nie lubię wielkich miast, ale chętnie spędzam kilka dni Londynie, Paryżu czy Rzymie. Bo przede wszystkim lubię poznawać nowe miejsca. Kiedy wyjeżdżam to z plecakiem i samodzielnie, tak żeby móc zaplanować trasę i miejsca które odwiedzę. I żeby odpocząć od bycia w dużej grupie, co dla pilota i przewodnika górskiemu jest codziennością. Co robię kiedy jestem w domu? Czytam, oglądam filmy, planuję kolejne wyjazdy i od czasu do czasu brzdąkam sobie na gitarze.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll To Top