Nowości
Home / Atrakcje turystyczne / Kamienice Przybyłów
Kamienice Przybyłów

Kamienice Przybyłów

W końcu XVI i na początku XVII wieku Kazimierz Dolny przeżywał okres swojego największego rozwoju. Było to związane z prosperitą gospodarczą całego kraju, zwiększenia wymiany handlowej, a co za tym idzie także ruchu na szlakach handlowych. Dwa z nich, o bardzo dużym znaczeniu wiodły przez Kazimierz właśnie. Wisłą spławiano do Gdańska przede wszystkim zboże, zaś z zachodu na wschód wiódł tędy ważny szlak na Ruś. Nad Wisłą wyrosło wtedy kilkadziesiąt spichlerzy, które mieszczanie kazimierscy wynajmowali kupcom czerpiąc z tego ogromne zyski.

Nic więc dziwnego, że powstałe w tym okresie fortuny tutejszego mieszczaństwa należały do znacznych nawet w skali kraju. Jedną z rodzin, która dzięki handlowi doszła do bardzo wysokiej pozycji byli Przybyłowie. Dwaj bracia Krzysztof i Mikołaj wzbogacili się na handlu zbożem. Nie tylko udostępniali swoje spichlerze, ale także odkupywali zboże i sprzedawali je potem z dużym zyskiem. Byli obrotni i pracowici, co przełożyło się na sporych rozmiarów majątek.

W 1561 roku Kazimierz Dolny nawiedziło nieszczęście. Wielki pożar spustoszył zabudowania, nie oszczędzając kościoła i wzgórza zamkowego. Tragedia ta pozwoliła bogatym rodzinom na wystawienie nowych domów, zgodnych z duchem epoki. Pojawiło się miejsce do zagospodarowania, a osoby mające ku temu odpowiednie środki finansowe skwapliwie z tego skorzystały.

Tak też było w przypadku Przybyłów. Miejsce wybrali najbardziej reprezentacyjne. Przy rynku, niedaleko Kościoła Farnego. Kazali wybudować na sąsiadujących działkach dwie kamienice, o tym samym układzie stykające się jedną ze ścian. Są to budowle dwukondygnacyjne, z przyziemiem z potrójna arkadą, przejazdową przesklepioną sienią oraz dwiema izbami na parterze. Na piętrze znajdują się cztery pomieszczenia służące celom prywatnym. Taki sam jest także układ okien. Na każdej kondygnacji trzy, w tym dwa obok siebie i jedno oddalone.

Jednak to co rzeczywiście przyciąga wzrok każdego, kto spaceruje po kazimierskim Rynku są ich fasady zwieńczone ogromnymi attykami. Stanowią one około 1/3 wysokości budynku i od początku stworzone zostały po to by sprawiać na oglądających wrażenie, że są one wyższe niż w rzeczywistości. Attykę zdobią płaskorzeźby ze scenami biblijnymi i mitologicznymi. Z kolei na frontonie uwagę zwracają głównie dwa duże przedstawienia patronów właścicieli – świętego Krzysztofa oraz świętego Mikołaja. Nie brakuje tu także motywów roślinnych i figuralnych. Fasada sprawia wrażenie aż przeładowanej zdobieniami. Świadczy to w dużym stopniu o mentalności właścicieli, którzy chcieli przede wszystkim olśnić wspaniałością domów, nie bacząc czy wszystko razem tworzy spójny przekaz.

Nie można jednak za to braci Przybyłów zbytnio strofować. Otrzymaliśmy bowiem dzięki nim obraz typowej dla tamtych czasów i terenu kamienicy, której patyna dziejów przydała dostojeństwa i powagi.

About Agnieszka Wisniewska

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll To Top