Nowości
Home / Slider / Pogórze Ciężkowickie – śladem Wielkiej Wojny, zbója Becza i drewnianych kościołów
Pogórze Ciężkowickie – śladem Wielkiej Wojny, zbója Becza i drewnianych kościołów

Pogórze Ciężkowickie – śladem Wielkiej Wojny, zbója Becza i drewnianych kościołów

Wycieczka rowerowa lub samochodowa

Pogórza to często niedoceniana przez turystów część polskich Karpat. Zupełnie niesłusznie ponieważ nie brakuje tu widokowych, choć może niezbyt wysokich wzniesień, odsłonięte grzbiety sprzyjają dalekim widokom a w dolinach kryją się miejscowości i miasta, w których znaleźć można wiele niezwykle ciekawych zabytków. Jeżeli dodamy do tego ciekawostki geologiczne to okaże się, że Pogórze Ciężkowickie to całkiem niezłe miejsce na wycieczkę.

Trasa: Gorlice – Szalowa – Łużna – Bobowa – Ciężkowice – Staszkówka – Rzepiennik Biskupi – Rożnowice – Binarowa – Biecz – Gorlice

Długość: 95 km, czas trwania: samochodem – 1 dzień, rowerem – 2 dni

Proponowana trasa to pętla drogowa z Gorlic przez Ciężkowice do Biecza. Pozwala na odwiedzenie bardzo ciekawych drewnianych kościołów, w tym wpisanego na listę UNESCO kościoła w Binarowej, monumentalnych cmentarzy z czasów I wojny światowej oraz znanego w całej Polsce Skamieniałego Miasta. Na końcach trasy znajdują się dwa miasta, z których to Biecz jest tym, które do dziś zachowało średniowieczny klimat.

Trasa rozpoczyna się w Gorlicach. Niewielkie miasto nad Ropą uchodzi za jedną z kolebek przemysłu naftowego. To tutaj Ignacy Łukasiewicz zapalił pierwszą naftową lampę uliczną. W jej miejscu do dziś wisi lampa naftowa. Gorlice uległy niemal całkowitemu zniszczeniu podczas I wojny światowej. 2 maja 1915 roku objął je ogień artyleryjski przygotowujący natarcie, które przeszło do historii jako operacja gorlicka. O historii miasta przypomina dziś odbudowany kościół neorenesansowy oraz Dwór Karwacjanów mieszczący miejskie muzeum. Będąc w Gorlicach warto podejść na Górę Cmentarną, gdzie znajduje się cmentarz – mauzoleum operacji gorlickiej.

ciezkowickie szalowa

Z Gorlic ruszamy drogą numer 28 w kierunku Grybowa i w Ropicy Polskiej zjeżdżamy z niej w prawo w stronę Bystrej. Droga okrąża wybitny Masyw Maślanej Góry, który wznosi się po lewej stronie. W ten sposób docieramy do Szalowej. Miejscowość ta słynie przede wszystkim z pięknego drewnianego kościoła. Odwzorowuje on w drewnie założenia świątyni barokowej. Posiada dwuwieżową fasadę z tympanonem oraz trójnawowy układ wnętrza. Warto wejść do środka by zobaczyć jak w drewnie i na drewnie za pomocą farb i malarstwa stworzono iluzję murowanego, zdobionego marmurem i innymi cennymi gatunkami kamienia wnętrza.

ciezkowickie pustki

Z Szalowej ruszamy na północ i po dojeździe do drogi wojewódzkiej 979 skręcamy w prawo. Jesteśmy w Łużnej, która jako miejscowość nie ma może zbyt wiele do zaoferowania. Wzrok przyciągnie co najwyżej ceglana wieża neogotyckiego kościoła. Najważniejszy zabytek miejscowości znajduje się w zasadzie poza nią, pod szczytem wzgórza Pustki. Wznosi się ono po lewej stronie. Już z głównej drogi widać wycięty kawał lasu i strzelającą w niebo drewnianą budowlę. Znaki z głównej drogi kierują ku cmentarzowi z I wojny światowej. Podjeżdżamy dość stromo pod górę i jesteśmy przed jednym z największych cmentarzy z I wojny światowej w Małopolsce. Wspaniale usytuowany pod samym szczytem Pustek został dokładnie zaplanowany przez swoich projektantów. Jego centrum stanowi drewniana kaplica – gontyna, dzieło Duszana Jurkowicza, odbudowana w 2014 roku po spaleniu jakiemu uległa w latach osiemdziesiątych XX wieku. Cmentarz został też wtedy dokładnie odkrzaczony i odremontowany.

ciezkowickie bobowa

Wracamy do głównej drogi i zjeżdżamy w dolinę Białej do Siedlisk. Stąd wrócimy 2 kilometry na południe do Bobowej, małopolskiej stolicy koronki klockowej. Jest to także dawny ważny ośrodek chasydyzmu. Na tutejszym, dobrze zachowanym kirkucie pochowany jest cadyk Szlomo Halberstam, a w miasteczku do dziś zachowała się synagoga z cennymi polichromiami. O klucz i bilet wstępu należy pytać w zakładzie fryzjerskim na ulicy Żydowskiej. Miłośnicy koronek powinni za to udać się do GOK-u, gdzie znajduje się izba tradycji oraz wystawa tutejszych wyrobów.

ciezkowickie staszkowka

Po wizycie w Bobowej ruszamy na północ by po kilku kilometrach zatrzymać się na parkingu przy wejściu do Skamieniałego Miasta. Jeśli mamy chęć i czas na spacer to możemy przejść się na niespełna godzinną przechadzkę między fantazyjnymi skalnymi formacjami. Po ich odwiedzeniu ruszamy dalej przez Ciężkowice w stronę Staszkówki. Znajduje się tu kolejny z cmentarzy z I wojny światowej. Widoczny z daleka dzięki charakterystycznym kamiennym pylonom. Z okolic cmentarza przy dobrej pogodzie podziwiać można Tatry.

ciezkowickie binarowa

Ze Staszkówki przejeżdżamy przez Turzę do Rzepiennika Biskupiego. Na leżącym po lewej stronie głównej drogi grzbiecie stoi tu malutki gotycki drewniany kościół. Jadąc dalej w stronę Biecza napotkamy kolejną z drewnianych świątyń. Tym razem w Rożnowicach. Na uwagę zasługuje jej wieża o ciekawej konstrukcji i wyglądzie. W ten sposób dojeżdżamy do Binarowej, gdzie znajduje się największy drewniane skarb Pogórza Ciężkowickiego. Ozdobiony wspaniałymi polichromiami drewniany kościół pod wezwaniem św. Michała Archanioła wpisany jest na Listę UNESCO. Warto wcześniej umówić się z przewodniczką i zajrzeć do środka. Numer telefonu dostępny jest na stronie parafii.

DSCN3018a

Z Binarowej już tylko rzut beretem do Biecza. Średniowieczny gród, a następnie miasto do dziś pochwalić się może wspaniałym zabytkami. Na szczególną uwagę zasługuje kościół farny z pięknymi ołtarzami bocznymi oraz siedmioosobową sceną Pasji na belce Tęczowej. Urokliwe kamieniczki otaczają rynek z ratuszem, z którego wieży podziwiać można panoramę okolicy. Zachowały się także spore fragmenty murów miejskich wraz z basztami. To dobre miejsce na zakończenie wycieczki. Pozostaje tyko powrócić w stronę Gorlic.

About Anka Śliwa

Ciągle mnie gdzieś nosi i zbyt długo nie mogę usiedzieć w jednym miejscu. Zazwyczaj w góry, ale ciekawymi miejscami na nizinach też nie gardzę. Nie lubię wielkich miast, ale chętnie spędzam kilka dni Londynie, Paryżu czy Rzymie. Bo przede wszystkim lubię poznawać nowe miejsca. Kiedy wyjeżdżam to z plecakiem i samodzielnie, tak żeby móc zaplanować trasę i miejsca które odwiedzę. I żeby odpocząć od bycia w dużej grupie, co dla pilota i przewodnika górskiemu jest codziennością. Co robię kiedy jestem w domu? Czytam, oglądam filmy, planuję kolejne wyjazdy i od czasu do czasu brzdąkam sobie na gitarze.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll To Top