Nowości
Spisz

Spisz

Małopolska obfituje w krainy niezwykłe zarówno pod względem krajobrazowym jak i historycznym. Jedne z nich zna prawie każdy, inne pozostają niesłusznie trochę na uboczu. Choć może także z tego powodu jawią się jako miejsca stworzone do odpoczynku. Jednym z takich miejsc jest położony na pograniczu polsko-słowackim Spisz.

Spisz od czasów średniowiecznych stanowił pogranicze między Polską a Górnymi Węgrami, które dziś wchodzą w skład państwa słowackiego. Był także terenem rywalizacji politycznej i militarnej pomiędzy obydwoma krajami. Patrząc pod względem geograficznym polski Spisz to z kolei kraina niezbyt wysokich gór, z Pieninami Spiskimi, nazywanymi też Hombarkami i Magurą Spiską umiejscowiona między znacznie wyższymi i bardziej spektakularnymi Pieninami Właściwymi, Gorcami i Tatrami. To położenie sprawia, że tutejsze krajobrazy są niezwykle malownicze, szczególnie gdy zieleń lasów odcina się od rysujących się w tle pobielonych tatrzańskich szczytów.

Spisz zasiedlony został w XIII i XIV wieku przez osadników pochodzących z Niemiec. Przynieśli oni na te tereny swoją kulturę oraz nazewnictwo. Do dziś jest ono dostrzegalne w nazwach miejscowości, takich jak Frydman czy Falsztyn. Z drugiej strony mieszkańcy Spisza podlegali wpływom węgierskim oraz polskim. Te pierwsze, pochodzące z tak zwanych Górnych Węgier zaobserwować można jeszcze dziś w charakterystycznym, owalnicowym układzie przestrzennym. Miejscowości Nowa Biała, Krempachy czy Frydman posiadają wydłużone, owalne „rynki” ze znajdującymi się u ich końca murowanymi kościołami.

Jako tereny pograniczne Spisz był w dawnych czasach dobrze zabezpieczony pod względem militarnym. Najważniejszą rolę pełniły tu dwa zamki, będący do II wojny światowej w rękach rodzin węgierskich zamek w Niedzicy oraz broniący granic Polski królewski zamek w Czorsztynie. Dziś obydwa udostępniane są dla turystów i stanowią ważne centra turystyczne regionu.

Panorama Jeziora Czorsztyńskiego z Zamkiem w Niedzicy.

Spisz to doskonałe miejsce na dłuższy lub krótszy pobyt, zarówno latem jak i zimą. Tutejsze góry nie są może najwyższe, ale za to bardzo malownicze, a z licznych punktów widokowych i przełęczy obserwować można piękne widoki na Tatry i Pieniny. Spragnieni dalszych wędrówek mogą bez problemu podjechać kilka kilometrów do podnóży Gorców czy Pienin a nawet w niezbyt dalekie Tatry. Urokliwym, a przy tym bardzo łatwo dostępnym miejscem jest przełom Białki koło miejscowości Krempachy i rozciągające się nieopodal tak zwane Skałki Dursztyńskie.

Na Spiszu nie będą się także nudzić miłośnicy turystyki rowerowej. Tutejsze doliny oraz niezbyt strome góry są idealnym miejscem dla cyklistów. Z kolei amatorzy sportów wodnych mają do dyspozycji wody Jeziora Czorsztyńskiego. Jeśli doliczyć do tego działające zimą stacje narciarskie w pobliskim Czorsztynie czy na Górze Wdżar to otrzymamy obraz krainy wyjątkowo przyjaznej dla amatorów aktywnego wypoczynku.

Jezioro Czorsztyńskie

Pomimo bliskości z tak ważnymi i obleganymi przez turystów miejscami jak Pieniny, Szczawnica czy Podhale pozostaje Spisz zakątkiem cichym, w którym znaleźć można wytchnienie od codziennego zgiełku. Nie ma tu także dużych ośrodków wypoczynkowych. Dominują rodzinne pensjonaty i gospodarstwa agroturystyczne, które oferują nie tylko wygodne zakwaterowanie, ale także pyszną, domową kuchnię.

Warto pamiętać, że Polki Spisz to zaledwie część tej pięknej krainy. Dlatego też aby go poznać dokładnie należy się wybrać na Słowację i odwiedzić Zamek Spiski, Lewoczę, Podoliniec, Starą Lubownię czy Czerwony Klasztor. I ze zdziwieniem odkryć, że większość z nich jest bardzo mocno związana z historią Polski.

About Anka Śliwa

Ciągle mnie gdzieś nosi i zbyt długo nie mogę usiedzieć w jednym miejscu. Zazwyczaj w góry, ale ciekawymi miejscami na nizinach też nie gardzę. Nie lubię wielkich miast, ale chętnie spędzam kilka dni Londynie, Paryżu czy Rzymie. Bo przede wszystkim lubię poznawać nowe miejsca. Kiedy wyjeżdżam to z plecakiem i samodzielnie, tak żeby móc zaplanować trasę i miejsca które odwiedzę. I żeby odpocząć od bycia w dużej grupie, co dla pilota i przewodnika górskiemu jest codziennością. Co robię kiedy jestem w domu? Czytam, oglądam filmy, planuję kolejne wyjazdy i od czasu do czasu brzdąkam sobie na gitarze.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll To Top