Nowości
Home / Szlaki turystyczne / Szlaki górskie / Szlak czerwony przemysko-sanocki Bircza – Sanok
Szlak czerwony przemysko-sanocki Bircza – Sanok

Szlak czerwony przemysko-sanocki Bircza – Sanok

Druga część głównego szlaku Pogórza Przemyskiego. Rozpoczniemy w Karpatach Zachodnich, by przejść na Wschodnie. Przejdziemy kilka pasm, zaliczymy wspinaczki, jak i urokliwe doliny. Przejdziemy opuszczone wsie, aby skończyć w 40-tysięcznym mieście. Zaliczymy kilka ładnych widoków oraz piękne drewniane cerkwie.

Długość trasy ok. 42 km

Czas przejścia 10-11 h

Naszą wędrówkę rozpoczynamy w Birczy, która ma dogodne połączenie zarówno z Przemyślem, jak i Sanokiem. Bircza jest dawnym miasteczkiem, a obecnie dużą osadą gminną. Zachował się tu XIX-wieczny pałac Humnickich z parkiem krajobrazowym i pozostałościami umocnień ziemnych. W północnej części miejscowości stoi przedwojenny kościół, a nieopodal cmentarz żydowski.

Na rynku odnajdujemy znaki szlak czerwony przemysko-sanocki Bircza – Sanok. Idziemy za znakami i w południowej części miejscowości mijamy stary cmentarz z XIX-wieczną kaplicą Kowalskich. Od początku wędrujemy po obszarze Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego.

Pierwsza część trasy biegnie asfaltem – mijamy przekaźnik i przysiółek Kamienna Górka. Wspinamy się lekko na Pasmo Kiczerki i za plecami pojawiają się pierwsze widoki. Wchodzimy w las, mijamy rezerwat Reberce i miejsce po dawnym przysiółku. Na krótko dochodzą też znaki szlaku zielonego. Wychodzimy na polany, do których niegdyś sięgała wieś Łomna. Po wojnie rusińscy mieszkańcy zostali wysiedleni, a zabudowania spalone. W czasach PRL-u dotąd sięgały tereny rządowego ośrodka wypoczynkowego.

Kilka granic

Schodzimy z asfaltu i kierujemy się w prawo, w dół. Przechodzimy przez potok Słupnica, wychodząc z parku krajobrazowego, szosę w Leszczawie Górnej i wspinamy się na Bzianę (578 m n.p.m.). Niektórzy badacze zaliczają ją jeszcze do Pogórza Przemyskiego, inni już do Gór Sanocko-Turczańskich. Jest to doskonały punkt widokowy.  Szlak wprawdzie nie wchodzi na sam wierzchołek, ale prowadzi do niego wygodna droga. Wracamy na szlak i schodzimy w dół na przełęcz do szosy w Roztoce. Nieopodal piękna drewniana cerkiew z okresu międzywojennego w tzw. stylu narodowo-ukraińskim. Wspinamy się na zalesiony grzbiet Chwaniowa, najpierw wśród pól i łąk, następnie przez bukowy las. Pasmo rozciąga się na przestrzeni ponad 20 kilometrów, a najwyżej sięga 677 m n.p.m. (my jesteśmy niewiele ponad 600). Teraz z całą pewnością jesteśmy już w Górach Sanocko-Turczańskich. Oznacza to też, że mijając granicę, przeszliśmy także z Karpat Zachodnich do Wschodnich. Na grzbiecie wkraczamy także na teren Parku Krajobrazowego Gór Słonnych oraz łapiemy szlak szwejkowski. Schodzimy stromo w dół, po chwili wzdłuż potoku i dochodzimy do szosy. Nią idąc z biegiem potoku dochodzimy do Zawadki, dawnej rusińskiej wsi.  Niegdyś stała tu drewniana cerkiew, obecnie również drewniany kościół. Na skrzyżowaniu przy stawie skręcamy w lewo i nadal wzdłuż Tyrawki podążamy dość wąską malowniczą doliną między dwoma wzniesieniami. Na skrzyżowaniu prosto i dochodzimy do Rakowej. Tutaj nieopodal kolejna drewniana cerkiew.

Góry Słonne

Zostawiamy szlak szwejkowski i zmierzamy najpierw asfaltem w lewo, następnie drogą w prawo na kulminację Żydowskiego Działu. Tuż za stawami odbijamy w prawo i stromo wspinamy się na grzbiet Gór Słonnych. To chyba najcięższe podejście na całej trasie. Na grzbiecie w prawo i po chwili jesteśmy na najwyższym punkcie na trasie i na całym szlaku (Słonny – 668 m n.p.m.). Idziemy cały czas wyraźnym, zalesionym grzbietem, raz w górę, raz w dół. Towarzyszy nam żółty szlak spacerowy, a gdy on się kończy, ponownie szlak szwejkowski. W miejscu jego dojścia pojawiają się z drugiej strony znaki zielone, które w godzinę sprowadzą nas do ruin zamku Sobień. Wychodzimy na Przełęcz Przysłup, którą biegnie szosa z Przemyśla do Sanoka. Przecinamy ją i dalej grzbietem, nieco bardziej wijącym się, pokonujemy kolejne wzniesienia. W międzyczasie towarzyszy nam przez pół godziny Szlak Ikon. Schodzimy z grzbietu i po około 2 godzinach przecinamy na przełączy kolejną szosę.

Orli Kamień

Wspinamy się na pofalowane Pasmo Olchowieckie i dochodzimy do szczytu zwanego Orlim Kamieniem, na którym znajdują się wychodnie piaskowca. Stąd w godzinę można dojść żółtym szlakiem do Sanoka. My nadal idziemy grzbietem przez las, następnie w dół, mijając krzyż poświęcony tragicznie zmarłemu turyście. Przy wyjściu z lasu natrafiamy na zabytkową Studnię Królewską i jednocześnie opuszczamy park krajobrazowy. Jesteśmy na przedmieściach Sanoka. Tu, zbaczając ze szlaku, w lewo dojdziemy do skansenu w Sanoku, na którego zwiedzanie trzeba zarezerwować co najmniej 2 godziny.

Skansen w Sanoku

Przechodzimy przez San, po prawej mijamy pomnik – czołg T-34, wchodzimy pod górę na stare miasto. Mijamy prawosławny sobór (katedrę), nieco dalej zamek z Muzeum Historycznym, wchodzimy na odnowiony rynek. Warto na zwiedzanie poświęcić jakiś czas. Schodzimy ze starego miasta, mijając Szwejka siedzącego na ławeczce. Szlak czerwony przemysko-sanocki Bircza – Sanok kończy swój bieg przy dworcu PKP.

Zobacz również:

Szlak czerwony przemysko-sanocki Przemyśl – Bircza

About Jarek S.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll To Top