Nowości
Home / Szlaki turystyczne / Szlaki górskie / Szlak zielony z Grywałdu pod Kiczorę
Szlak zielony z Grywałdu pod Kiczorę

Szlak zielony z Grywałdu pod Kiczorę

Szlak zielony przebieg: Grywałd – Lubań – Ochotnica Dolna – Przysłop – Jaworzyna Kamieniecka – Węzeł szlaków pod Kiczorą

Długość: 29 km

Czas przejścia: 10 – 12 godzin

Szlak zielony z Grywałdu pod Kiczorę należy do tras dzięki którym można poznać wschodnią część Gorców. Na jego przejście zarezerwować najlepiej 2 dni z noclegiem w Ochotnicy, wsi wciśniętej pomiędzy pasmo Lubania, a odchodzące od Turbacza ramię z Gorcem i Jaworzyną Kamieniecką. Trasa dostarcza wspaniałych widoków zarówno na Gorce jak i otaczające je góry, ale jest dość ciężka kondycyjnie.

Szlak rozpoczyna się w leżącym u południowych stoków Gorców Grywałdzie. To jedna ze starszych miejscowości w okolicy, założona w XIII wieku przez niemieckich osadników. Jej ozdobą jest drewniany gotycki kościół z pięknymi polichromiami. Już na początku wędrówki mamy do pokonania spore podejście. Prowadzi ono lasami porastającymi stoki Lubania i ma długość prawie 6 kilometrów. Na tym odcinku teren wznosi się około 660 metrów w górę. Z tego względu na wyjście na Lubań zarezerwować trzeba około trzech godzin.

Widoki ze szczytu rekompensują trud wędrówki. Otwiera się stąd piękna panorama Spisza i górujących nad nim ośnieżonych wierzchołków Tatr. Przed szczytem natrafiamy na bazę namiotowa prowadzoną przez Studenckie Koło Przewodników Górskich z Krakowa oraz kilka wychodni skalnych. Pojawiają się też znaki czerwonego szlaku z Krościenka w stronę Turbacza.

Kolejne prawie 3 kilometry szlaku to wędrówka gorczańskim grzbietem w kierunku Przełęczy Knurowskiej. Pośród lasu pojawiają się niewielkie polany, z których gdzieniegdzie przebijają widoki na okolicę. Idzie się tu znacznie łatwiej niż w początkowej fazie wycieczki. W ten sposób dochodzimy na polanę Morgi, gdzie zielony szlak skręca w prawo i schodzi początkowo grzbietem, a następnie doliną Kudowskiego Potoku w kierunku Ochotnicy Dolnej.

Ochotnica

Mniej więcej w połowie zejścia szlak wchodzi na asfaltową drogę prowadzącą do wyżej położonych zabudowań Ochotnicy. W ten sposób dochodzimy do wsi, gdzie dobrze jest przerwać wędrówkę i zostać na noc. Jeżeli planujemy mimo wszystko ruszać od razu dalej, musimy się przygotować na podobny wysiłek co w poprzedniej części trasy. W sezonie letnim możliwość noclegu istnieje jeszcze w bazie namiotowej pod Gorcem.

Sama Ochotnica to wieś niezwykle ciekawa. Podzielona jest obecnie na Ochotnicę Górną i Dolną i wraz z przysiółkami oraz wsią Młynne liczy sobie prawie 40 kilometrów długość. Tym samym zaliczana jest do najdłuższych wsi w Polsce. W XV wieku dolinę tę zaczęła kolonizować ludność wołoska. Dzięki niej dotarła w te rejony gospodarska pasterska. Choć z czasem Wołosi spolonizowali się to zostały po nich liczne nazwy terenowe jak Kiczora, Przysłop czy przysiółek Ochotnicy- Rusnaki.

Kolejny dzień wędrówki rozpoczynamy w Ochotnicy Dolnej. Początkowo zielony szlak wiedzie drogą do przysiółka Gorcowe. Tu rozpoczyna się liczące przeszło 6 kilometrów podejście wśród lasów i dawnych polan wypasowych. Na Hali Podgorcowe zobaczyć tu można dawne szałasy pasterskie, które przypominają o przeszłości Gorców.

W ten sposób docieramy do grzbietu pod Gorcem. Tu szlak skręca w lewo. Poruszamy się teraz w kierunku Jaworzyny Kamienieckiej, którą osiągamy po następnych pięciu kilometrach. Wędrówka jest tu znacznie spokojniejsza. Podejścia są niewielkie, a na licznych polanach pojawiają się widoki na okoliczne wzniesienia.

Po około godzinnej wędrówce dochodzimy do rozległej polany pod szczytem Jaworzyny Kamienieckiej. Stoi tu najbardziej znana z gorczańskich kapliczek nazywana Bulandową. Wybudował ją baca Bulanda, który przez kilkadziesiąt lat wypasał w tym rejonie owce. Był on postacią nietuzinkowa, która wpisała się w gorczańskie legendy i podania. Oprócz bacowania miał się trudnić znachorstwem, a nawet uchodził za czarownika. Można w te opowieści wierzyć lub nie, ale faktem jest, że polana z Bulandową Kapliczką to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w całych Gorcach.

Stąd do końca szlaku pozostał już niespełna kilometr. Kończy się on przy rozwidleniu szlaku pod Kiczorą. Można stąd wędrować dalej szlakiem czerwonym na Turbacz lub do Przełęczy Knurowskiej.

About Anka Śliwa

Ciągle mnie gdzieś nosi i zbyt długo nie mogę usiedzieć w jednym miejscu. Zazwyczaj w góry, ale ciekawymi miejscami na nizinach też nie gardzę. Nie lubię wielkich miast, ale chętnie spędzam kilka dni Londynie, Paryżu czy Rzymie. Bo przede wszystkim lubię poznawać nowe miejsca. Kiedy wyjeżdżam to z plecakiem i samodzielnie, tak żeby móc zaplanować trasę i miejsca które odwiedzę. I żeby odpocząć od bycia w dużej grupie, co dla pilota i przewodnika górskiemu jest codziennością. Co robię kiedy jestem w domu? Czytam, oglądam filmy, planuję kolejne wyjazdy i od czasu do czasu brzdąkam sobie na gitarze.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll To Top